Wszystkie posty otagowane: Foodporn

Castel Fragsburg, czyli najmniejszy 5-gwiazdkowy hotel w Południowym Tyrolu

Castel Fragsburg, choć określany najmniejszym 5* hotelem w Południowym Tyrolu, oferuje niemałą dawkę przyjemności. Jedną z nich jest niewątpliwie część spa (z naturalnymi kosmetykami) oraz basen z widokami na winnice. Dla chętnych również poranna joga. Kuchnia jest tu gwiazdkowa! Nawet najprostsze pozycje w menu okazały się zaskakujące. Jeśli tam będziecie, koniecznie spróbujcie minestrone. Sposób podania i jakość produktów nie mają sobie równych. Śniadania oparte są o lokalne eko składniki. Położenie hotelu, widoki, kuchnia, spa – wszystko to sprawia, że ma się poczucie solidnej regeneracji już po jednym dniu pobytu. Dostajemy zastrzyk energii na dalsze trekkingi. I choć tym razem trekking okazał się krótszy niż planowaliśmy, bo nad Jeziorem Braies spotkała nas burza z gradem, to nie ma tego złego… 😉 Szybciej dotarliśmy do kolejnego miejsca, które przywitało nas najlepszą szarlotką na świecie! Reklamy

Migawki z Kioto

Najchętniej zmienilibyśmy nazwę bloga na TastyJapan i nie mieli nic przeciwko, aby na stałe pisać z tej magicznej wyspy; no może czasem przerywając relacje pobytami we Włoszech 🙂 A tak zupełnie serio – kolejna niedziela niesie dla Was porcję zdjęć, które mamy nadzieje – zachęcą Was do poszukiwania biletu do Japonii i przeżycia wszystkiego samemu… Zajrzyj również na nasz poprzedni wpis.

Restauracje, kawiarnie, bistro… Wybrane punkty na kulinarnej mapie Kopenhagi

W stolicy Danii zachwyca ilość pełnych kawiarnii, knajpek. Miasto tętni życiem, a ludzie są zazwyczaj uśmiechnięci i życzliwi. Czyżby jednak trend Hygge zdawał egzamin? Na kilka dni ciężko odwiedzić miejsc. My planowaliśmy zjeść w kopenhaskiej Nomie. Byliśmy na liście rezerwowej, ale nie dostaliśmy stolika. Z miejsc, które odwiedziliśmy polecamy:

Noce w tradycyjnym japońskim Ryokanie. Kolacja z 2 gwiazdkami.

Z Japonią żegnam się spędzając ostatnie kilka dni w stolicy. Zatrzymuję się w ryokanie Hoshinoya, który ma własny Onsen! Etykieta kąpieli nakazuje dokładne umycie całego ciała przed wejściem do gorącej wody (41 stopni). W wodzie siedzimy nago na specjalnych ławeczkach; nie pływamy, nie chodzimy.  Bielizna, kąpielówki nie są dozwolone, a ewentualne tatuaże zakrywamy specjalnymi taśmami. Po całym hotelu chodzę boso, bądź w skarpetkach (buty są przechowywane w specjalnych szafeczkach przy wejściu). Na każdym piętrze jest kuchnia z bezpłatnym mini barkiem, przekąskami etc. Pokój ma minimalistyczny wystrój, a w jego centrum znajduje się hiper-wygodny  materac futon; w łazience znajdziemy bezpłatne kosmetyki, czy przybory toaletowe, a w szafie m.in. kimona, piżamy przygotowane specjalnie na nasz pobyt. O wybranej przez nas godzinie obsługa przynosi nam set śniadaniowy. Do wyboru opcja japońska bądź europejska (na zdjęciu). Mi bardziej smakowała ta japońska! Jestem łasuchem! W czasie podróży uwielbiam odkrywać nowe smaki. Tym razem wybrałem 2 restauracje. Pierwszą z nich była Hoshinoya,  gdzie zamówiłem kolację degustacyjną.