Ostatnio zamieszczone

Kioto i Kanazawa analogowo

Planowaliśmy w tym tygodniu pokazać Wam Tokio, a reszta zdjęć z Kioto i Kanazawy na zawsze miała pozostać w domowym archiwum. Stanie się jednak inaczej i zobaczycie foty, które normalnie nie przechodzą naszej blogowej selekcji.

Ewela i Chris; razem choć osobno.
Po lewej uliczka w Kioto, a po prawej Klientka w kawiarnii Wife & Husband.
Ewela i Chris – tym razem – razem.
Czytaj dalej

Migawki z Kioto

Najchętniej zmienilibyśmy nazwę bloga na TastyJapan i nie mieli nic przeciwko, aby na stałe pisać z tej magicznej wyspy; no może czasem przerywając relacje pobytami we Włoszech 🙂 A tak zupełnie serio – kolejna niedziela niesie dla Was porcję zdjęć, które mamy nadzieje – zachęcą Was do poszukiwania biletu do Japonii i przeżycia wszystkiego samemu…

Gdyby ktoś po przyjeździe czuł się zagubiony…
Uliczka w Gion.
Pierwsze czego próbujemy po przyjeździe: pyszne lody i wino śliwkowe.
Nasza trójka w kapsułowym hotelu: the Millenials. Nie spałem na wygodniejszych materacach.
Stacja kolejki podmiejskiej.
Okolice dworca w Kioto.
Taksówki są czasem najbardziej sensowną opcją: tanie i pozwalają oszczędzać czas.
Miejscowi często wybierają rowery i skutery do przemieszczania się po mieście.
Większość turystów w Kioto to Japończycy.
Przywiązanie do tradycji.
Świątynia Kiyomizu
Młodość górą!
Metro w Kioto: czasem wagony mają dwa piętra.
Każde pudełko kryje skarby dla plastyków.
Jest nastrój.
Najlepsza kawa jest we Włoszech i w Japonii.
Ale w kawiarniach króluje Matcha.
Brąz w połączeniu z niebieskim dominuje starą część miasta.
Nasza kolacja.
Było niepowtarzalnie.

Zajrzyj również na nasz poprzedni wpis.

Japonia – powrót 6 (cz. 1)

Z lekkim poślizgiem trafia do Was garść fotograficznych impresji z ostatniego wypadu naszej trójki.

Automaty z gorącymi/ chłodnymi napojami są częścią niemal każdej ulicy.
Nawet * gwiazdkowy hotel to często designerski kosmos. W pokoju obowiązkowo: piżama, szlafroki, ręczniki, maszynki do golenia, szczoteczki etc. (tak, również w jednej *)
Etykieta zobowiązuje. Do świątyń w butach nie wejdziesz. Podobnie do części restauracji, domów etc.
Dobra kuchnia nie musi kosztować fortuny. W tej restauracji z gwiazdką za zestawy kaiseki, napoje i wino zapłaciliśmy niecałe 200 zł.
Skoro w temacie jedzenia. Takich śniadań mi brakuje!
Kioto to świątynie, przyroda, harmonia. To Zen.
Liczy się najdrobniejszy szczegół.
Odpoczynek dla oczu.
Zabralibyśmy te paprocie ze sobą 😉
Źródło.
Mamy słabość do dobrej kawy.
Kawa z przyczepy na ulicy. Wszystko ze sobą gra; również kolorystycznie. Przypadek?
Te faktury.
Czytaj dalej

Prosto i sezonowo, czyli galette ze śliwkami

Kochani, obserwując Instagrama – widzicie nasze rytuały kulinarne. I tak co tydzień, gdy tylko jesteśmy w domu, pieczemy chleb. Taki puszysty, na zakwasie, wg. dopracowanej receptury. Wraz z gośćmi wjeżdżają też ciasta – od klasyków, jak szarlotka, po wegańskie i bezglutenowe tarty.

Zdecydowanie jesteśmy zwolennikami wykorzystywania tego, co w sezonie najlepsze i najświeższe. A jeśli jeszcze możemy coś przygotować bardzo szybko i efekt jest więcej niż zadowalający, stajemy się wierni przepisowi i możemy go powtarzać bez przerwy!

Tak było z galette. Galette ma francuskie „korzenie” i jest to rodzaj kruchego ciasta, wałkowanego na płasko, z niedbale zawijanymi krawędziami i przeróżnym nadzieniem: od słodkich do wytrawnych. Ja częściej stawiam na wersje słodkie, jesienią wykorzystuję jabłka, gruszki czy – jak w tym przypadku – węgierki.

Foodie_Tastytable_ciasto_galette_sliwki_plum (1 of 12) Czytaj dalej

Męski wypad do Włoch

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Wenecji. Po porannym przylocie na lotnisko trafiliśmy na plac Św. Marka i do nieodległego hotelu Flora, w którym się zatrzymaliśmy.

Venice_Wenecja_Włochy_Italia (1 of 46)

Po długim spacerze weneckimi ulicami wstąpiliśmy do restauracji Anice Stellato. Po lunchu mieliśmy ambiwalentne uczucia. Obłędnie pyszne przegrzebki, świetnie dobrane wino, ale katastrofalnie przesolona pasta z omułkami. Lepszym wyborem była kawa we Florianie na pl. Św. Marka.

Venice_Wenecja_Włochy_Italia (8 of 46)Venice_Wenecja_Włochy_Italia (10 of 46)

Po kawie czekało nas dalsze zwiedzanie miasta, dużo muzyki, Opera, wystawa fotografii oraz wycieczka taksówką na wyspę Giudecca.

Venice_Wenecja_Włochy_Italia (9 of 46) Czytaj dalej

Nie wrócę do Wenecji…

Przynajmniej do kolejnego razu 😉

Z nawykami już tak jest, że łatwo wypadają nam spod kontroli; moim nałogiem podróżniczym są powroty do Wenecji – a w konsekwencji pytania znajomych – dlaczego wybieram to samo, jak wokół tyle fajnych miejsc… No właśnie – czemu?

Wjazd pociągiem do miasta robi robotę; po obu stronach okna woda, po której wydaje się jechać pociąg; drobiazg – ale szczegóły mają znaczenie.

Venice_Wenecja_Włochy_Italia (1 of 36)

W opcji z przylotem bezpośrednim, do miasta trafiamy taksówką wodną / wodnym tramwajem i jednym z pierwszych widoków są kamienice wokół Canale Grande.

Venice_Wenecja_Włochy_Italia (23 of 36)Venice_Wenecja_Włochy_Italia (24 of 36)

Hotele w Wenecji słyną ze zwalających z nóg cen. Jednak zdarzają się też takie jak Hotel Flora, który łączy w sobie wenecką atmosferę, świetne położenie i akceptowalny koszt noclegu.

Venice_Wenecja_Włochy_Italia (20 of 36)Venice_Wenecja_Włochy_Italia (8 of 36)Venice_Wenecja_Włochy_Italia (10 of 36)Venice_Wenecja_Włochy_Italia (26 of 36)Venice_Wenecja_Włochy_Italia (21 of 36)Venice_Wenecja_Włochy_Italia (9 of 36)

Czytaj dalej

Milano ti amo

Na ostatni weekend uderzyliśmy do Mediolanu. Zaledwie kilka dni temu miasto  żyło tygodniem mody; słowo żyło nie jest ani trochę na wyrost – na ulicach pojawiły się instalacje artystyczne, a pałacyki i hale przemysłowe zamieniły się w wybiegi; na ulicach obserwowaliśmy pełno przechadzających się ludzi z „branży” – modelek, stylistów, znanych z mediów influencerów i projektantów mody.

Mediolan_Milan_FashionWeek_2018_Street (19 of 20)Mediolan_Milan_FashionWeek_2018_Street (10 of 20)Mediolan_Milan_FashionWeek_2018_Street (9 of 20)Mediolan_Milan_FashionWeek_2018_Street (8 of 20)Mediolan_Milan_FashionWeek_2018_Street (1 of 20)

Czytaj dalej