Wszystkie posty umieszczone pod: Batroun

Liban

Nazywam się Rafał. Przyznaję, że nałogowo kupuję bilety lotnicze. Ledwo skończę jedną podróż, pakuję się mentalnie w kolejną. Trwa to niemal od zawsze; no może od zakończenia liceum, kiedy pracowałem 3 miesiące jako przewodnik górski. Za zarobione pieniądze wyruszyłem w 2 tygodniową podróż autokarem do włoskiego Rimini wraz z grupą przyjaciół. Pamiętam nasz apartament, pachnącą pieczonymi pomidorami kuchnię i siatki wybrzuszone butelkami wina. Po tym dość bogatym we wrażenia wyjeździe, pewien byłem tylko jednego – nie zatrzymam się w poszukiwaniu nowych miejsc, smaków, kontaktów z ludźmi, choćby nie wiem co. Podróżowałem całe studia, odreagowywałem nieudane relacje, odejście Mamy; nie zatrzymałem się w czasie rocznej chemioterapii, ani gdy brakowało złotówek, gdy szukałem pracy. Głód nowego wypełniałem gromadzonymi historiami, migawkami odwiedzonych miejsc, wspomnieniem odkrytych smaków. Perspektywa podróży mocno mnie cieszy. Czasem wszystko drobiazgowo planuję na długo przed lotem; częściej wyjeżdżam zupełnie spontanicznie i sam jestem zaskoczony, jak wiele z moich odkryć pokrywa się z rekomendacjami przewodników Monocle (seria, którą warto zabierać ze sobą). Wyjazdy pomagają mi zrozumieć skomplikowany świat i relacje międzyludzkie. Nie inaczej było z Bejrutem. …