All posts filed under: Lifestyle

Spotkanie z Michelinem

Na dwa dni przed galą World of Masters odnaleźliśmy w naszej skrzynce zaproszenie na event – nie wahaliśmy się ani chwili; dwie gwiazdki Michelin w jednej kuchni wystarczajaco kusiły! W Zamku Topacz mieliśmy okazję spróbować 7-daniowego degustacyjnego menu stworzonego przez dwóch gwiazdkowych szefów kuchni – Andreę Camastra (Senses, Warszawa) oraz Andreę Berton (Ristorante Berton, Mediolan), a także Rafała Borysa, szefa kuchni w hotelowej restauracji Zamku Topacz. Wśród popisowych dań znalazły się parmezanowe „praliny” z bakłażanem, szafranowe risotto, przegrzebki, troć czy panna cotta z migdałami.

Prosto i sezonowo, czyli galette ze śliwkami

Kochani, obserwując Instagrama – widzicie nasze rytuały kulinarne. I tak co tydzień, gdy tylko jesteśmy w domu, pieczemy chleb. Taki puszysty, na zakwasie, wg. dopracowanej receptury. Wraz z gośćmi wjeżdżają też ciasta – od klasyków, jak szarlotka, po wegańskie i bezglutenowe tarty. Zdecydowanie jesteśmy zwolennikami wykorzystywania tego, co w sezonie najlepsze i najświeższe. A jeśli jeszcze możemy coś przygotować bardzo szybko i efekt jest więcej niż zadowalający, stajemy się wierni przepisowi i możemy go powtarzać bez przerwy! Tak było z galette. Galette ma francuskie „korzenie” i jest to rodzaj kruchego ciasta, wałkowanego na płasko, z niedbale zawijanymi krawędziami i przeróżnym nadzieniem: od słodkich do wytrawnych. Ja częściej stawiam na wersje słodkie, jesienią wykorzystuję jabłka, gruszki czy – jak w tym przypadku – węgierki.

Męski wypad do Włoch

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Wenecji. Po porannym przylocie na lotnisko trafiliśmy na plac Św. Marka i do nieodległego hotelu Flora, w którym się zatrzymaliśmy. Po długim spacerze weneckimi ulicami wstąpiliśmy do restauracji Anice Stellato. Po lunchu mieliśmy ambiwalentne uczucia. Obłędnie pyszne przegrzebki, świetnie dobrane wino, ale katastrofalnie przesolona pasta z omułkami. Lepszym wyborem była kawa we Florianie na pl. Św. Marka. Po kawie czekało nas dalsze zwiedzanie miasta, dużo muzyki, Opera, wystawa fotografii oraz wycieczka taksówką na wyspę Giudecca.

Nie wrócę do Wenecji…

Przynajmniej do kolejnego razu 😉 Z nawykami już tak jest, że łatwo wypadają nam spod kontroli; moim nałogiem podróżniczym są powroty do Wenecji – a w konsekwencji pytania znajomych – dlaczego wybieram to samo, jak wokół tyle fajnych miejsc… No właśnie – czemu? Wjazd pociągiem do miasta robi robotę; po obu stronach okna woda, po której wydaje się jechać pociąg; drobiazg – ale szczegóły mają znaczenie. W opcji z przylotem bezpośrednim, do miasta trafiamy taksówką wodną / wodnym tramwajem i jednym z pierwszych widoków są kamienice wokół Canale Grande. Hotele w Wenecji słyną ze zwalających z nóg cen. Jednak zdarzają się też takie jak Hotel Flora, który łączy w sobie wenecką atmosferę, świetne położenie i akceptowalny koszt noclegu.

2 tatrzańskie szlaki w 1 weekend

Sobota – szlak 1: Treking do schroniska nad Zielonym Stawem. Przygodę zaczęliśmy w miejscowości Tatrzańska Łomnica, skąd trafiliśmy nad Łomnicki Staw.  To z tego miejsca rusza wagonik najbardziej spektakularnej kolejki górskiej w Tatrach; zawieszony na linach, niemal bez przęseł i wsporników, zabiera kilkunastu turystów na szczyt – Tatrzańską Łomnicę.

Wow Wiedeń!

Pomysł na wypad do Wiednia przyszedł niespodziewanie. Mój przyjaciel Krzysiek wysłał mi na messengerze konkretną wiadomość: „Raf – Chagall, Kirchner,  Klee,  Klimt, Matisse,  Miro,  Munch,  Picasso,  Schiele i Bacon pod jednym dachem. Dowiezione. Jedziemy!”. Nie wahałem się ani minuty, zabukowałem nam LOT i kilka dni później znaleźliśmy się w Austrii. Heidi Horten, kolekcjonerka i autorka wystawy – w przypływie dobrego humoru kupiła kilka obrazów na aukcji. Impreza wciągnęła ją na tyle, że gromadzenie sztuki zmieniła w nawyk. W przeciwieństwie do bohatera filmu „Kolekcjoner”, postanowiła nie trzymać prac w domu, a pokazać je całemu światu; no może przesadzam – mieszkańcom Wiednia i turystom, na czym skorzystaliśmy.

3 przystanki w Montenegro

Zapraszamy Was do Czarnogóry. Kto chce jechać?? Tak, przynajmniej tu, na naszej witrynie ominiecie kolejkę na granicy. Mało kto pamięta, że przed wejściem Polski do strefy Schengen trzeba było swoje odstać… Przystanek Perast To miasto położone nad Zatoką Kotorską oferuje spokój, bajeczne widoki na morze i góry. Na Wasze talerze trafią świeżo złowione owoce morza, ryby, czy dojrzałe w słońcu warzywa. Woda jest krystalicznie czysta i zachęca do kąpieli. Jeśli jakimś cudem uda się zmusić Was stąd do wyjazdu, to tylko po to, by obejrzeć Kotor. Przystanek Kotor