All posts filed under: Podróże

Powrót do Tokio

Z Japonią żegnam się spędzając ostatnie kilka dni w stolicy. Zatrzymuję się w ryokanie Hoshinoya, który ma własny Onsen! Etykieta kąpieli nakazuje dokładne umycie całego ciała przed wejściem do gorącej wody (41 stopni). W wodzie siedzimy nago na specjalnych ławeczkach; nie pływamy, nie chodzimy.  Bielizna, kąpielówki nie są dozwolone, a ewentualne tatuaże zakrywamy specjalnymi taśmami. Po całym hotelu chodzę boso, bądź w skarpetkach (buty są przechowywane w specjalnych szafeczkach przy wejściu). Na każdym piętrze jest kuchnia z bezpłatnym mini barkiem, przekąskami etc. Pokój ma minimalistyczny wystrój, a w jego centrum znajduje się hiper-wygodny  materac futon; w łazience znajdziemy bezpłatne kosmetyki, czy przybory toaletowe, a w szafie m.in. kimona, piżamy przygotowane specjalnie na nasz pobyt. O wybranej przez nas godzinie obsługa przynosi nam set śniadaniowy. Do wyboru opcja japońska bądź europejska (na zdjęciu). Mi bardziej smakowała ta japońska! Jestem łasuchem! W czasie podróży uwielbiam odkrywać nowe smaki. Tym razem wybrałem 2 restauracje. Pierwszą z nich była Hoshinoya,  gdzie zamówiłem kolację degustacyjną.

Jesień w Tatrach

Lubię spontaniczne wypady. Tym razem w ośmioosobowym składzie ruszyliśmy do Zakopanego. 7 godzin jazdy samochodem z Warszawy zrekompensował nam ten widok i pogoda! Na noclegi wybraliśmy stylowe apartamenty Monte House. Bardzo mi się podobał skandynawski klimat tego miejsca, a poranna kawa była przepyszna… Jesień w tatrach jest magnetyczna. Piętra kolorów zakończone zaśnieżonymi szczytami absolutnie robią swoje. Uwielbiam też pustki na szlakach, na które poza wygodnymi górskimi butami, zawsze zabieram termos gorącej herbaty. Gorący kubek z widokiem na Tatry – tego mi było trzeba do szczęścia!

Spacer Lazurowym Wybrzeżem – Saint Jean Cap Ferrat

Wylądowaliśmy w Nicei. Bierzemy Ubera i jedziemy do miejscowości Beaulieu-sur-Mer. Zostawiamy rzeczy w hotelu i bez zbędnej zwłoki ruszamy najpiękniejszą trasą spacerową na południu Francji. Trasa rozpoczyna się przy porcie Beaulieu-Monaco i prowadzi dookoła cypla Cap Ferrat, niemal w całości przy samym morzu.  Kolor wody, zróżnicowane plaże, obłędne ogrody (włączając Willę Ephrussi de Rothschild) i relatywnie mało turystów sprawiają, że jest to miejsce bez wątpienia warte weekendowej wyprawy.