All posts filed under: Podróże

Męski wypad do Włoch

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Wenecji. Po porannym przylocie na lotnisko trafiliśmy na plac Św. Marka i do nieodległego hotelu Flora, w którym się zatrzymaliśmy. Po długim spacerze weneckimi ulicami wstąpiliśmy do restauracji Anice Stellato. Po lunchu mieliśmy ambiwalentne uczucia. Obłędnie pyszne przegrzebki, świetnie dobrane wino, ale katastrofalnie przesolona pasta z omułkami. Lepszym wyborem była kawa we Florianie na pl. Św. Marka. Po kawie czekało nas dalsze zwiedzanie miasta, dużo muzyki, Opera, wystawa fotografii oraz wycieczka taksówką na wyspę Giudecca.

Nie wrócę do Wenecji…

Przynajmniej do kolejnego razu 😉 Z nawykami już tak jest, że łatwo wypadają nam spod kontroli; moim nałogiem podróżniczym są powroty do Wenecji – a w konsekwencji pytania znajomych – dlaczego wybieram to samo, jak wokół tyle fajnych miejsc… No właśnie – czemu? Wjazd pociągiem do miasta robi robotę; po obu stronach okna woda, po której wydaje się jechać pociąg; drobiazg – ale szczegóły mają znaczenie. W opcji z przylotem bezpośrednim, do miasta trafiamy taksówką wodną / wodnym tramwajem i jednym z pierwszych widoków są kamienice wokół Canale Grande. Hotele w Wenecji słyną ze zwalających z nóg cen. Jednak zdarzają się też takie jak Hotel Flora, który łączy w sobie wenecką atmosferę, świetne położenie i akceptowalny koszt noclegu.

Milano ti amo

Na ostatni weekend uderzyliśmy do Mediolanu. Zaledwie kilka dni temu miasto  żyło tygodniem mody; słowo żyło nie jest ani trochę na wyrost – na ulicach pojawiły się instalacje artystyczne, a pałacyki i hale przemysłowe zamieniły się w wybiegi; na ulicach obserwowaliśmy pełno przechadzających się ludzi z „branży” – modelek, stylistów, znanych z mediów influencerów i projektantów mody.

2 tatrzańskie szlaki w 1 weekend

Sobota – szlak 1: Treking do schroniska nad Zielonym Stawem. Przygodę zaczęliśmy w miejscowości Tatrzańska Łomnica, skąd trafiliśmy nad Łomnicki Staw.  To z tego miejsca rusza wagonik najbardziej spektakularnej kolejki górskiej w Tatrach; zawieszony na linach, niemal bez przęseł i wsporników, zabiera kilkunastu turystów na szczyt – Tatrzańską Łomnicę.

Wow Wiedeń!

Pomysł na wypad do Wiednia przyszedł niespodziewanie. Mój przyjaciel Krzysiek wysłał mi na messengerze konkretną wiadomość: „Raf – Chagall, Kirchner,  Klee,  Klimt, Matisse,  Miro,  Munch,  Picasso,  Schiele i Bacon pod jednym dachem. Dowiezione. Jedziemy!”. Nie wahałem się ani minuty, zabukowałem nam LOT i kilka dni później znaleźliśmy się w Austrii. Heidi Horten, kolekcjonerka i autorka wystawy – w przypływie dobrego humoru kupiła kilka obrazów na aukcji. Impreza wciągnęła ją na tyle, że gromadzenie sztuki zmieniła w nawyk. W przeciwieństwie do bohatera filmu „Kolekcjoner”, postanowiła nie trzymać prac w domu, a pokazać je całemu światu; no może przesadzam – mieszkańcom Wiednia i turystom, na czym skorzystaliśmy.

12 patentów na urlop w okolicach Dubrownika

1. Przypłyń do Dubrownika promem z Bari (Apulia). Całonocna podróż to osobna przygoda, a poranne wpłynięcie do portu – bajkowe. 2. Odkryj naturalne baseny – zupełnie puste w sezonie. Najbliższy 10 minut spacerem od obleganej starówki Dubrownika. 3. Zatrzymaj się w hotelu Excelsior choć na 1 noc. Widok z okna bezcenny. 4. Znajdź piaszczystą, publiczną plażę i korzystaj (z umiarem) ze słońca i wody.

Powrót do Apulii

Kolory Apulii to zieleń oliwek, szmaragd morza, czy czerń wysuszonej słońcem ziemi. Smaki to owoce morza, dojrzałe pomidory, ręcznie robiona burrata i kawa, która w tej części Włoch potrafi być mocna. Palety smaków i kolorów są dla nas najmocniejszym magnesem do powrotów. Apulię kochamy za minimalizm rozumiany jako prostota. Widzimy ją na talerzach; we wnętrzach masserii; w uśmiechu ludzi i w ich niewymuszonym spokoju – który gdzieś indziej byłby odebrany jako totalny luz. Krewetki z grilla, podane z oliwą i bułką są najlepszym przykładem, a restauracje takie jak L’oasi del Riccio oraz Il principe del mare, dostarczają więcej zmysłowych doznań niż niejedna knajpka z gwiazdką…