All posts filed under: Jeziora

W Starej Szkole

To miejsce już dawno chcieliśmy odwiedzić, skuszeni przede wszystkim opiniami o lokalnej eko kuchni. Nieprzypadkowo, centralnym punktem agroturystyki jest duży drewniany stół. To wokół niego toczy się życie domowników, a krzątanina gospodarzy w kuchni trwa niemalże od rana do wieczora. Ewa i Jacek serwują swoim gościom wszystko co najlepsze – domowe konfitury, pikle, mazurskie sielawy, warzywa z własnego ogrodu. Poza serwowaniem domowych specjałów, właściciele pensjonatu serwują masę ciekawych rodzinnych czy podróżniczych opowieści. Poza tym, podpowiadają, gdzie warto pojechać, co zobaczyć. W niedziele na podwórku Starej Szkoły odbywa się mini bio-targ, na którym można zaopatrzyć się w sąsiedzkie wyroby. My zabieramy ze sobą do Warszawy chleb na zakwasie oraz powidła z mirabelek. No i oczywiście jesteśmy na Mazurach, więc pływamy! Reklamy

Z widokiem na Kazbek

Z Tbilisi w góry Wielkiego Kaukazu można dojechać w niecałe 3 godziny. Drogę można pokonać taksówką (ok. 100 zł) lub marszrutką (15 zł). Wyprawa mini busikiem w niczym nie będzie przypominać ospałego transportu, który znamy z Polskich miast. Gdybym miał porównać to doświadczenie, zestawiłbym je z treningiem na torze gokartowym. Podróż taksówką ma swoje plusy, a przede wszystkim możliwość zatrzymania auta w dowolnym miejscu na trasie bez wpływu na koszt końcowy kursu (przy założeniu, że zatrzymujemy się na kilkanaście minut, a nie spędzamy po drodze połowę dnia). Nasi czytelnicy już wiedzą, że lubimy testować różne rozwiązania i w jedną stronę wybraliśmy taksówkę, by wrócić małym busikiem. Jadąc do Kazbegi, warto zrobić przystanek w Ananuri oraz Gudauri; chociażby dla takich widoków. Trasa jest mało wdzięczna, bo do licznych zakrętów, kiepskiej nawierzchni dochodzą strome zbocza. Samo miasto Kazbegi jest bardzo często odcinane od świata przez opady śniegu blokujące przejazd. W czasie naszego majowego pobytu droga była zablokowana przez 2 dni. Dla osób, które mają wykupione bilety powrotne, może być to sporym utrudnieniem. Samo Kazbegi wydaje się mocno …

Górski trekking

Guys, czy warto wstać rano dla takiego widoku? Zamglone piętra gór towarzyszą od tygodnia naszym śniadaniom. Poranne posiłki to dobry moment, aby wyjąć mapę i zaplanować trasę. Nie jest łatwo, bo jeszcze w nogach czuć trudy poprzednich wspinaczek, a łąka i basen ze źródlaną górską wodą kuszą lenistwem. Ok, pada decyzja – idziemy na Villanderer Berg (2500m). Droga na szczyt prowadzi łąkami, lasami, które z czasem wypiera roślinność wysokogórska…