All posts filed under: Weekend

Tbilisi nowym Berlinem?

Samolot LOTu dolatuje do stolicy Gruzji o 3:30. Nie dajcie się nabrać na naciągaczy i wybierzcie taxi z korporacji, aby za 15 zł być w 30 minut w centrum miasta. Wiosenny spacer warto zacząć od wschodu słońca. Ulice Tbilisi są wtedy kompletnie puste, a samo miasto w złotym świetle ma hipnotyczny urok miast Bliskiego Wschodu. Po godzinie 7 spokojny rytm miasta stopniowo wypiera tłum, aby oblepić je aż do nocy. Najlepszym wyborem na nocleg będzie Rooms Hotel lub wybrany przez nas hotel Stamba, który magazyn New York Times zaliczył do 100 najlepszych na świecie. O wrażeniach z hotelu nie chcę się rozpisywać, ale mogę Wam obiecać jedno – tak dobrego śniadania prędko nie zjecie! Tbilisi zaskoczyło nas różnorodnością knajp, kawiarni, galerii, które wtapiały się w organizm miasta, przy czym były ultra nowoczesne i designerskie. Na ulicach widać niemało młodych, modnych ludzi, których moglibyśmy równie dobrze zobaczyć na ulicach Berlina czy Mediolanu. Przykładem miejscówki, która łączy w sobie wszystko, o czym pisaliśmy, jest Fabrika – hostel, knajpy, sklepy w post-fabrycznej przestrzeni rozpościerającej się przez tysiące metrów …

Męski wypad do Włoch

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Wenecji. Po porannym przylocie na lotnisko trafiliśmy na plac Św. Marka i do nieodległego hotelu Flora, w którym się zatrzymaliśmy. Po długim spacerze weneckimi ulicami wstąpiliśmy do restauracji Anice Stellato. Po lunchu mieliśmy ambiwalentne uczucia. Obłędnie pyszne przegrzebki, świetnie dobrane wino, ale katastrofalnie przesolona pasta z omułkami. Lepszym wyborem była kawa we Florianie na pl. Św. Marka. Po kawie czekało nas dalsze zwiedzanie miasta, dużo muzyki, Opera, wystawa fotografii oraz wycieczka taksówką na wyspę Giudecca.

Nie wrócę do Wenecji…

Przynajmniej do kolejnego razu 😉 Z nawykami już tak jest, że łatwo wypadają nam spod kontroli; moim nałogiem podróżniczym są powroty do Wenecji – a w konsekwencji pytania znajomych – dlaczego wybieram to samo, jak wokół tyle fajnych miejsc… No właśnie – czemu? Wjazd pociągiem do miasta robi robotę; po obu stronach okna woda, po której wydaje się jechać pociąg; drobiazg – ale szczegóły mają znaczenie. W opcji z przylotem bezpośrednim, do miasta trafiamy taksówką wodną / wodnym tramwajem i jednym z pierwszych widoków są kamienice wokół Canale Grande. Hotele w Wenecji słyną ze zwalających z nóg cen. Jednak zdarzają się też takie jak Hotel Flora, który łączy w sobie wenecką atmosferę, świetne położenie i akceptowalny koszt noclegu.

Milano ti amo

Na ostatni weekend uderzyliśmy do Mediolanu. Zaledwie kilka dni temu miasto  żyło tygodniem mody; słowo żyło nie jest ani trochę na wyrost – na ulicach pojawiły się instalacje artystyczne, a pałacyki i hale przemysłowe zamieniły się w wybiegi; na ulicach obserwowaliśmy pełno przechadzających się ludzi z „branży” – modelek, stylistów, znanych z mediów influencerów i projektantów mody.

2 tatrzańskie szlaki w 1 weekend

Sobota – szlak 1: Treking do schroniska nad Zielonym Stawem. Przygodę zaczęliśmy w miejscowości Tatrzańska Łomnica, skąd trafiliśmy nad Łomnicki Staw.  To z tego miejsca rusza wagonik najbardziej spektakularnej kolejki górskiej w Tatrach; zawieszony na linach, niemal bez przęseł i wsporników, zabiera kilkunastu turystów na szczyt – Tatrzańską Łomnicę.

Wow Wiedeń!

Pomysł na wypad do Wiednia przyszedł niespodziewanie. Mój przyjaciel Krzysiek wysłał mi na messengerze konkretną wiadomość: „Raf – Chagall, Kirchner,  Klee,  Klimt, Matisse,  Miro,  Munch,  Picasso,  Schiele i Bacon pod jednym dachem. Dowiezione. Jedziemy!”. Nie wahałem się ani minuty, zabukowałem nam LOT i kilka dni później znaleźliśmy się w Austrii. Heidi Horten, kolekcjonerka i autorka wystawy – w przypływie dobrego humoru kupiła kilka obrazów na aukcji. Impreza wciągnęła ją na tyle, że gromadzenie sztuki zmieniła w nawyk. W przeciwieństwie do bohatera filmu „Kolekcjoner”, postanowiła nie trzymać prac w domu, a pokazać je całemu światu; no może przesadzam – mieszkańcom Wiednia i turystom, na czym skorzystaliśmy.