All posts tagged: Góry

Jesień w Tatrach

Lubię spontaniczne wypady. Tym razem w ośmioosobowym składzie ruszyliśmy do Zakopanego. 7 godzin jazdy samochodem z Warszawy zrekompensował nam ten widok i pogoda! Na noclegi wybraliśmy stylowe apartamenty Monte House. Bardzo mi się podobał skandynawski klimat tego miejsca, a poranna kawa była przepyszna… Jesień w tatrach jest magnetyczna. Piętra kolorów zakończone zaśnieżonymi szczytami absolutnie robią swoje. Uwielbiam też pustki na szlakach, na które poza wygodnymi górskimi butami, zawsze zabieram termos gorącej herbaty. Gorący kubek z widokiem na Tatry – tego mi było trzeba do szczęścia!

Górski trekking

Guys, czy warto wstać rano dla takiego widoku? Zamglone piętra gór towarzyszą od tygodnia naszym śniadaniom. Poranne posiłki to dobry moment, aby wyjąć mapę i zaplanować trasę. Nie jest łatwo, bo jeszcze w nogach czuć trudy poprzednich wspinaczek, a łąka i basen ze źródlaną górską wodą kuszą lenistwem. Ok, pada decyzja – idziemy na Villanderer Berg (2500m). Droga na szczyt prowadzi łąkami, lasami, które z czasem wypiera roślinność wysokogórska…

Hakone i Miyanoshita

U podnóża góry Fuji leży park Hakone & Fuji; w środku parku stoi najstarszy hotel w Japonii; w hotelu, na 2 piętrze mieszkam ja i piszę tego posta. Za mną: japońskie śniadanie, rejs statkiem po jeziorze, kolejka linowa z widokiem na wulkan, wąskie leśne wąwozy, czy wreszcie kąpiel w Onsenie. Ha, jednym zdaniem – działo się! Za kilka chwil oddaje swój hotelowy klucz i ruszam w kierunku Kioto. Wypatrujcie tam kolejnego posta!

Weekend w Zakopanem

Ostatni wakacyjny weekend wykorzystaliśmy na wspinaczkę po górach. Zaczęliśmy od Kasprowego Wierchu,  by wykorzystując łańcuchy i klamry dotrzeć na Świnicę, a następnie na Zawrat. Widoki na Tatry były nieziemskie, a trud wspinaczki w pełni rekompensowało zejście z Zawratu w Dolinę Pięciu Stawów. Cała trasa zajęła nam 11 godzin wspinaczki (z przerwą na przepyszny obiad w Schronisku w Dolinie 5 Stawów). Niestety zapomniałem użyć kremu z filtrem, czego skutkiem jest bolesna opalenizna 😦 Ponieważ Zawrat jest początkiem Orlej Perci już mamy apetyt na powrót i pokonanie najtrudniejszej z tatrzańskich tras.