All posts tagged: Wenecja

Karnawałowa Wenecja

Jak co roku, powracamy w lutym do Wenecji. Powody te same: karnawał, niewielu turystów, dobre wystawy. Plus ulubione knajpki, pyszna kawa. Gdzie spać? Zatrzymaliśmy się w hotelu Westin Regina. Poprosiliśmy o pokój z widokiem na kanał, w zabytkowym pałacu Ca Nova. Jeśli nie przepadacie za hotelami polecamy urokliwe B&B – Cima Rosa. Bardziej budżetową opcją będzie hostel Generator. Gdzie jeść? Wenecja jest pełna sekretów. Jednym z nich jest niepozorna knajpka Le Maschere w hotelu Splendid. O ile unikamy knajp hotelowych na rzecz lokalnych, to właśnie ta restauracja przyciąga tłumy lokalsów, pracowników weneckich urzędów i firm. Zupa z owoców morza (na zdjęciu) nie ma sobie równych w całym mieście.

Biennale weneckie

Kolejnym przystankiem na wakacyjnej trasie była Wenecja. Ostatnim razem byliśmy tu zimą; jednak biennale sztuki było na tyle kuszące, że postanowiliśmy ponownie odwiedzić to miasto. Na nocleg wybraliśmy romantyczny, trzygwiazdkowy hotel Flora, który już był pokazywany w jednym z naszych poprzednich wpisów z Wenecji.

Weneckie pokusy

Bellini, Frittelle i Pasta con Vongole … przynajmniej trzy powody, by tu wracać; a więc innymi słowy – łakomstwo.Wenecja w lutym jest bardziej nasza; tłumy Chińczyków znikają, a pojawiają się wenecjanie – idący niespiesznie do domów, czytający gazety, siedzący w lokalnych knajpkach. Dzieciaki wybiegają ze szkół, kopią piłkę, a studenci ożywiają małe bary i winiarnie. Nie ma tłoku, kolejek … ludzie są częściej uśmiechnięci.

Torcello

Chwile przed 50 tką, wypalony, Ernest Hemingway przypłynął na Torcello. Marzył, by odpocząć, podróżować po weneckiej lagunie i polować na kaczki. To był trudny dla niego czas. Jego ostatni  literacki sukces miał miejsce 10 lat wcześniej. Desperacko szukał więc weny na nową powieść, którą niespodziewanie odnalazł zakochując się w niespełna 20-letniej Adriannie Ivanchich. Jak się okazało miłość  do Adrianny była najbardziej niesamowitym i zarazem najnieszczęśliwszym doświadczeniem w jego życiu; jednak pozwoliła mu napisać jedną z najlepszych książek – „Za rzekę, w cień drzew”. Część tej książki napisał w Locanda Cipriani, gdzie zatrzymał się w czasie podróży po lagunie weneckiej. Gościniec należał do Giuseppe Ciprianiego, który był właścicielem słynnego już wówczas weneckiego Harry’s Bar. Locanda do dziś należy do rodziny Cipriani, a zatrzymywali się w niej księżna Diana, Elton John, królowa Elżbieta i niezliczona ilość znanych osobistości i celebrytów. Mimo prostych, przytulnych wnętrz, gospoda zachwyca do dziś i przyciąga wtajemniczonych turystów. Naszym zdaniem może pochwalić się jedną z najlepszych i najbardziej romantycznych restauracji w całym regionie; a śniadanie w ogrodzie – jest jednym z naszych najmilszych wspomnień …

Nasza Wenecja

W szkole fotografii Nikona uczą, jak z wyjazdu wakacyjnego przywieźć dokładnie 20 zdjęć, które opowiedzą wszystko. Nie będę ukrywać, że daleko mi do tego ideału i zwykle wracam z kartą pamięci zapełnioną po brzegi. Nie inaczej było po powrocie z Wenecji. Jednak udało mi się wybrać kilka zdjęć, które pokazują nasze ulubione weneckie miejsca…

Przystanek Wenecja

Parę dni w Wenecji to stanowczo za mało. Tym bardziej, gdy odkrywamy ją kulturalnie i kulinarnie. Wtedy miasto ma do zaoferowania całkiem sporo. Zacznę od strony kulturalnej. Biennale architektury, wystawa Sigmara Polke, czy kolekcja sztuki współczesnej Accrochage to tylko niektóre z propozycji na lato i jesień 2016; wieczorami kuszą: teatr La Fenice, z lżejszym niestety, wakacyjnym repertuarem oraz kameralne koncerty klasyki. Ze stroną kulinarną jest trudniej. Wenecja jest pełna przeciętnych restauracji nastawionych na łatwy zarobek. Jednak cierpliwość w poszukiwaniu wynagradzają perełki z lokalną, doskonałą kuchnią i świetną kartą win (np. restauracja Venissa).

Weekend w Wenecji

O Wenecji powiedziano już wszystko: miasto-muzeum, wysokie ceny, masa turystów, przeciętne jedzenie; a w dodatku co roku ubywa  mieszkańców, których domy zastępują hotele, hostele, B&B. Marudzenie większości turystów kończy się jednak wraz z chwilą, gdy wychodzą z dworca kolejowego; mało kto wówczas oprze się  urokowi Canal Grande. Chwilę po opuszczeniu dworca, tramwajem wodnym nr. 1 pokonujemy jedną z najbardziej malowniczych tras na świecie. Nasza podróż kończy się na placu Św. Marka skąd już pieszo, niespiesznie pokonujemy wąskie, malownicze uliczki. Turystyczna część Wenecji to nie do końca nasze klimaty. Po parogodzinnym spacerze jesteśmy zmęczeni tłumem ludzi i samym centrum. Na szczęscie jest też drugie oblicze miasta, mniej znane… Nasza Wenecja to place pełne studentów i okolicznych mieszkańców; lokalny targ pełen owoców morza;  małe wysepki na lagunie (Torcello, Burano); rodzinne restauracje i winiarnie. To wreszcie galerie sztuki współczesnej, wystawy fotografii… W czasie każdego pobytu wracamy do ulubionych knajpek. Jedną z nich jest legendarny Harry’s Bar. Historia jednego baru