All posts tagged: Wenecja

Męski wypad do Włoch

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Wenecji. Po porannym przylocie na lotnisko trafiliśmy na plac Św. Marka i do nieodległego hotelu Flora, w którym się zatrzymaliśmy. Po długim spacerze weneckimi ulicami wstąpiliśmy do restauracji Anice Stellato. Po lunchu mieliśmy ambiwalentne uczucia. Obłędnie pyszne przegrzebki, świetnie dobrane wino, ale katastrofalnie przesolona pasta z omułkami. Lepszym wyborem była kawa we Florianie na pl. Św. Marka. Po kawie czekało nas dalsze zwiedzanie miasta, dużo muzyki, Opera, wystawa fotografii oraz wycieczka taksówką na wyspę Giudecca.

Nie wrócę do Wenecji…

Przynajmniej do kolejnego razu 😉 Z nawykami już tak jest, że łatwo wypadają nam spod kontroli; moim nałogiem podróżniczym są powroty do Wenecji – a w konsekwencji pytania znajomych – dlaczego wybieram to samo, jak wokół tyle fajnych miejsc… No właśnie – czemu? Wjazd pociągiem do miasta robi robotę; po obu stronach okna woda, po której wydaje się jechać pociąg; drobiazg – ale szczegóły mają znaczenie. W opcji z przylotem bezpośrednim, do miasta trafiamy taksówką wodną / wodnym tramwajem i jednym z pierwszych widoków są kamienice wokół Canale Grande. Hotele w Wenecji słyną ze zwalających z nóg cen. Jednak zdarzają się też takie jak Hotel Flora, który łączy w sobie wenecką atmosferę, świetne położenie i akceptowalny koszt noclegu.

Karnawałowa Wenecja

Jak co roku, powracamy w lutym do Wenecji. Powody te same: karnawał, niewielu turystów, dobre wystawy. Plus ulubione knajpki, pyszna kawa. Gdzie spać? Zatrzymaliśmy się w hotelu Westin Regina. Poprosiliśmy o pokój z widokiem na kanał, w zabytkowym pałacu Ca Nova. Jeśli nie przepadacie za hotelami polecamy urokliwe B&B – Cima Rosa. Bardziej budżetową opcją będzie hostel Generator. Gdzie jeść? Wenecja jest pełna sekretów. Jednym z nich jest niepozorna knajpka Le Maschere w hotelu Splendid. O ile unikamy knajp hotelowych na rzecz lokalnych, to właśnie ta restauracja przyciąga tłumy lokalsów, pracowników weneckich urzędów i firm. Zupa z owoców morza (na zdjęciu) nie ma sobie równych w całym mieście.

Biennale weneckie

Kolejnym przystankiem na wakacyjnej trasie była Wenecja. Ostatnim razem byliśmy tu zimą; jednak biennale sztuki było na tyle kuszące, że postanowiliśmy ponownie odwiedzić to miasto. Na nocleg wybraliśmy romantyczny, trzygwiazdkowy hotel Flora, który już był pokazywany w jednym z naszych poprzednich wpisów z Wenecji.

Weneckie pokusy

Bellini, Frittelle i Pasta con Vongole … przynajmniej trzy powody, by tu wracać; a więc innymi słowy – łakomstwo.Wenecja w lutym jest bardziej nasza; tłumy Chińczyków znikają, a pojawiają się wenecjanie – idący niespiesznie do domów, czytający gazety, siedzący w lokalnych knajpkach. Dzieciaki wybiegają ze szkół, kopią piłkę, a studenci ożywiają małe bary i winiarnie. Nie ma tłoku, kolejek … ludzie są częściej uśmiechnięci.

Torcello

Chwile przed 50 tką, wypalony, Ernest Hemingway przypłynął na Torcello. Marzył, by odpocząć, podróżować po weneckiej lagunie i polować na kaczki. To był trudny dla niego czas. Jego ostatni  literacki sukces miał miejsce 10 lat wcześniej. Desperacko szukał więc weny na nową powieść, którą niespodziewanie odnalazł zakochując się w niespełna 20-letniej Adriannie Ivanchich. Jak się okazało miłość  do Adrianny była najbardziej niesamowitym i zarazem najnieszczęśliwszym doświadczeniem w jego życiu; jednak pozwoliła mu napisać jedną z najlepszych książek – „Za rzekę, w cień drzew”. Część tej książki napisał w Locanda Cipriani, gdzie zatrzymał się w czasie podróży po lagunie weneckiej. Gościniec należał do Giuseppe Ciprianiego, który był właścicielem słynnego już wówczas weneckiego Harry’s Bar. Locanda do dziś należy do rodziny Cipriani, a zatrzymywali się w niej księżna Diana, Elton John, królowa Elżbieta i niezliczona ilość znanych osobistości i celebrytów. Mimo prostych, przytulnych wnętrz, gospoda zachwyca do dziś i przyciąga wtajemniczonych turystów. Naszym zdaniem może pochwalić się jedną z najlepszych i najbardziej romantycznych restauracji w całym regionie; a śniadanie w ogrodzie – jest jednym z naszych najmilszych wspomnień …

Nasza Wenecja

W szkole fotografii Nikona uczą, jak z wyjazdu wakacyjnego przywieźć dokładnie 20 zdjęć, które opowiedzą wszystko. Nie będę ukrywać, że daleko mi do tego ideału i zwykle wracam z kartą pamięci zapełnioną po brzegi. Nie inaczej było po powrocie z Wenecji. Jednak udało mi się wybrać kilka zdjęć, które pokazują nasze ulubione weneckie miejsca…